rss
email
twitter
facebook
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą robak. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą robak. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 16 sierpnia 2007

Your sweat is salty

Natchnienie przychodzi przy sztaludze. Dlatego w bezkresie tych słów robaczych, krążących jak biedne wijki wokoło wylotu wanny, próbuję kolejny raz wyrazić wygląd, dźwięk i wszystko, co niosą me myśli. Daremnie przepuszczam czas pomiędzy nogami. Niby idę, a jednak, gdybym zatrzymał się nie byłoby za mną śladów.

Pisać, trzeba mi zostawiać. Kreślić, trzeba mi by żyć.

Po bliskiej osobie dostałem kilkanaście zaschłych tubek z kolorami. Jeszcze tylko porwane prześcieradło, płaszczyzna, pamięć i...

czwartek, 28 czerwca 2007

Koniec sesji...

...i pierwszy raz w życiu robak nie będzie myślał całe wakacje o poprawkach. W sumie to zajebiście. I tak mi jakoś zeszło wszystko. I teraz nisko patrzę na wszystkich bo się dowartościowałem i uspokoiłem. A tak w ogóle to witajcie, przywitajcie się z Robakiem. Ze mną, co okruchów nie jada, mrówką taką połączoną z czymś owadziolatającym.

Teraz lecę do Gdyni, Bjork zobaczyć, i z ukochaną Robaczycą uronić łzę...ze szczęścia ;)