rss
email
twitter
facebook
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą uczucia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą uczucia. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 7 stycznia 2008

I`m not doing well

Chociaż dostałem na serwerze parę mega strumienia Auto Da Fe, wcale nie czuję, że to już. "I`m not doing well" brzmi tak cicho jak śnieg. Staje mi w gardle i przeziębia. Rośnie we łbie gorączka. Idę na przemiał razem ze wszystkimi zapuszczonymi kawałkami koziego sera. Na przemian jest słono i gorzko. Niby głodnie, a nie, wcale nie chce się jeść.

Pleśnieją mi stopy, już nie mogę mówić. Rozsypałem się na drobiazgi i znam to uczucie aż za bardzo. To trudne puzzle, mimo że obrazek na opakowaniu taki wyraźny. Kawałków niewiele, lecz działają niczym plus z plusem. At all.

czwartek, 16 sierpnia 2007

Your sweat is salty

Natchnienie przychodzi przy sztaludze. Dlatego w bezkresie tych słów robaczych, krążących jak biedne wijki wokoło wylotu wanny, próbuję kolejny raz wyrazić wygląd, dźwięk i wszystko, co niosą me myśli. Daremnie przepuszczam czas pomiędzy nogami. Niby idę, a jednak, gdybym zatrzymał się nie byłoby za mną śladów.

Pisać, trzeba mi zostawiać. Kreślić, trzeba mi by żyć.

Po bliskiej osobie dostałem kilkanaście zaschłych tubek z kolorami. Jeszcze tylko porwane prześcieradło, płaszczyzna, pamięć i...

czwartek, 5 lipca 2007

Dzień przelicza się na godziny

A godziny na minuty...
Mam taką małą klawiaturę, że sprawia mi trud trafianie w szare klawisze. Robak to robak, myślę sobie i staram się kolejny dzień w fabryce sprostać wymaganiom szefa.
Jest trudno, ale się nie pocę. Stałocieplność nie pozwala mi uronić nawet jednej słonej kropli. Chociaż, kto wie, może pocę się do środka...To tłumaczyłoby (napiszę "by" razem, bo lepiej wygląda, a zasady pisowni nigdy nie poznałem) moje permanentne zmęczenie. Toksyczna woda pewnie zanieczyszcza mnie od czułek, po odwłok.

Wczoraj jednak okazało się, że o ile z potem mam pewne problemy, łzy ronię gęste i mokre.